Przez trzy dni leżała
przywiązana do gnijącego trupa swojej matki, patrząc w jej martwe, zapadające
się oczy i wąchając smród rozkładu. Ten potęgowany był przez rozpruty brzuch i
wylewające się z niego wnętrzności. Taki horror dziesięcioletniej dziewczynce zgotował
seryjny morderca, który pozostaje dla policji nieuchwytny. Pozostawia po sobie
ślady, chełpi się swoim barbarzyństwem, chce by go poznano i zobaczono jego
okrutne, nieludzkie dzieło.
piątek, 29 czerwca 2018
poniedziałek, 11 czerwca 2018
Mainstream - Miroslav Pech
Przerażająca historia młodego małżeństwa i ich
dwumiesięcznej córeczki.
Maciej jest początkującym ambitnym pisarzem i redaktorem
lokalnej gazety. Klara jest jego żoną i matką dwumiesięcznej Sary. Po
narodzinach dziecka małżeństwo przeżywa kryzys. W dodatku pewnego dnia Maciej
dostaje e-mail ze zdjęciami nagiej żony.
Kiedy rodzina wyjeżdża na Boże Narodzenie do domku w lesie,
dorośli zaczynają tracić kontrolę nad teraźniejszością i przeszłością.
*Notka wydawcy.
Czeski horror praktycznie nie gości na półkach naszych księgarń, dlatego z zainteresowaniem przeczytałem "Mainstream" Miroslava Pecha. Tak naprawdę nie miałem kompletnie pojęcia czego mam się spodziewać. Obawiałem się, że to typowy thriller, a wpisy w internecie, określające książkę jako porno horror są przesadzone.
Nie napawała optymizmem także objętość książki: duża czcionka, szerokie marginesy, duże odstępy pomiędzy linijkami i lekko ponad sto siedemdziesiąt stron. Nic więc dziwnego, że tak naprawdę nowelę przeczytałem w jeden wieczór. Oczywiście nie sama forma wydania miała wpływ na ekspresowe pochłanianie lektury a także treść.
czwartek, 7 czerwca 2018
Graham Masterton - Wirus
W jednej z dzielnic Londynu dochodzi do tajemniczych zgonów.
Piękna młoda Pakistanka Samira popełnia makabryczne samobójstwo. Spokojna
pracownica sklepu z używaną odzieżą, Sophie, zabija chłopaka, a David,
bezbarwny mąż-pantoflarz, niespodziewanie morduje żonę, która tyranizowała go
od lat. Detektyw Jeremy Thomas Pardoe, który wraz z detektyw sierżant Dżamilą
Patel prowadzi śledztwo, wkrótce odkrywa, że ze wszystkimi tymi sprawami mają
związek ubrania…
Wkrótce na ulicach Londynu przestaje być bezpiecznie. Życie
tracą kolejne osoby, a sytuacja zaczyna się wymykać spod kontroli. Rozwiązanie
zagadki nie jest proste, a zagmatwana droga ku prawdzie wiedzie policjantów aż
na odległą Litwę...
środa, 6 czerwca 2018
Zbiory opowiadań, jeszcze z tak niszowego gatunku jak weird to dobry przepis na sprzedażową klapę
"Zbiory opowiadań, jeszcze z tak niszowego gatunku jak weird to dobry przepis na sprzedażową klapę."
Jakiś czas temu, na grupie FB Horror Weird Fiction (link) pojawiło się zdjęcie anglojęzycznej antologii poświęconej światowemu weirdowi. Już nie pamiętam ile wydawca zebrał tekstów (ponad sto?), książka, a właściwie cegła 1500 stronicowa rozbudziła marzenia grupowiczów o wydaniu tego, lub niemal podobnego zbioru w Polsce.
Zbioru przedstawiającego najważniejsze teksty gatunku, od samego początku powstania weirda po dzień dzisiejszy. Rozpoczęło się snucie planów i pomysłów, kto mógłby to u nas wydać. Czasami pomysłów wariackich. Oczywiście w tego typu otwartej dyskusji poruszono wiele wątków, często pobocznych, jednak zdanie napisane przez Piotra Borowca zapadło mi szczególnie w pamięć, i siedzi w mojej głowie. Z Piotrkiem znamy się kupę czasu, mało kiedy się zgadzamy (śmiech), czasami żremy się jak dwie stare baby zazdrosne o to, na poletku której rośnie większa marchewka. Jednak zawsze mamy do siebie szacunek. Piotr napisał:
"Zbiory opowiadań, jeszcze z tak niszowego gatunku
"Zbiory opowiadań, jeszcze z tak niszowego gatunku
jak weird to dobry przepis na sprzedażową klapę."
(Za chwilę wrócę do tej myśli.)
Znalazła się tam także wypowiedź Bartka Zujewskiego z Vespera, które to wydawnictwo zostało wręcz wywołane do zajęcia stanowiska, czy są w stanie wydać zbiór o którym jest mowa, czy nie?
Pozwolę sobie przytoczyć.
czwartek, 24 maja 2018
Sinobrody - Maciej Szymczak
Macieja Szymczaka, fani literackiego horroru mogą kojarzyć ze
wcześniejszych jego projektów. Wraz z Horror Masakrą wydał dwa tomy słowiańskich
opowiadań: „Słowiańskie koszmary” i „Krew zapomnianych bogów”, ponadto autor
udzielał się w kilku undergroundowych antologiach. Przyszedł więc czas, że
Szymczak postanowił napisać i wydać własny zbiór opowiadań „Sinobrody i inne
opowiadania” nakładem wspomnianej Horror Masakry.
Dotychczasowa twórczość autora, przynajmniej ta znana mi,
kazała spodziewać się opowiadań w historycznym klimacie. Dlatego z dużą
niecierpliwością oczekiwałem premiery zbioru. Przecież horror historyczny to
nadal dość rzadki temat we współczesnej twórczości pisarzy gatunku.
Nie będę może rozpisywał się nad każdym z jedenastu
opowiadań, a postaram się ogólnie podzielić wrażeniami z dopiero co
przeczytanej lektury. Zanim przejdę do moich wrażeń wspomnę tylko o szacie
graficznej, która jest rewelacyjna. Piękna grafika od Shred Perspectiv Works,
twarda oprawa (dostępna jest także wersja w miękkiej okładce) czy rozłożenie
napisów na okładce, daje czytelnikowi poczucie solidnie i porządnie wydanej
książki.
środa, 23 maja 2018
Piotr Borowiec - Diabeł, elfy i bimber. O „Osobliwych zdarzeniach” Josepha Sheridana Le Fanu
Piotr
Borowiec
„Diabeł,
elfy i bimber. O „Osobliwych zdarzeniach” Josepha Sheridana Le Fanu”.
Zapowiedzi C&T
przekazywane światu przez zaufanych Pawła Marszałka sugerowały, że „Osobliwe
zdarzenia” wyczerpią zasób nie publikowanych po polsku opowiadań grozy Josepha
Sheridana Le Fanu. Czy jest tak faktycznie, muszę dokładnie sprawdzić. Mamy
wszak trzy zbiory, po za nimi jest chociażby „The ghost of a hand”, publikowane
u nas jako „Ręka ducha” w zapomnianej już antologii „Świat grozy”. Ustalenie czy zostało faktycznie wydane już wszystko
jest nieco utrudnione. Pisarz miał irytujący fanów i bibliografów zwyczaj
ogłaszania tych samych historii pod różnymi tytułami w nieco zmienionych
wersjach. Załóżmy więc, że wydawnictwo faktycznie wydało ostanie nie znane w
języku polskim utwory grozy Irlandczyka, a kto przeczytał „Ducha pani Crowl” i
„Przez ciemne zwierciadło” (oraz wspomnianą „Rękę ducha”), a teraz „Osobliwe
zdarzenia” ten faktycznie zna całość opowiadań grozy Le Fanu.
poniedziałek, 21 maja 2018
Graham Masterton - relacja. Szczecin 2018
Relacja ze spotkania z Grahamem Mastertonem w Szczecinie.
Zaopatrzony w numer specjalny
OkoLicy Strachu, w którym znalazło się niepublikowane opowiadanie i plecak pełen
książek (serię Primy z lat 90-tych), z wielką ekscytacją dojechałem na
spotkanie z moim mistrzem Grahamem Mastertonem w szczecińskim Empiku. To
kolejny raz, gdy z mocnym postanowieniem spotkania z pisarzem, ruszyłem pełen
nadziei, że w końcu to się uda. Próby podejmowałem kilkukrotnie, jednak zawsze
komplikacje życiowe skutecznie stawały mi naprzeciw. Oczywiście w plecaku
miałem także listy od śp. Andrzeja Kuryłowicza – założyciela wydawnictw Prima i
Albatros, w których informował mnie o wizycie Mastertona z 1993 roku, która,
jak się potem okazało, nie doszła do skutku. Bardzo chciałem je Grahamowi pokazać.

fot. Rafał Charusta
środa, 9 maja 2018
Shirley Jackson - Nawiedzony dom na wzgórzu

Żadne
ludzkie oko nie jest w stanie dostrzec owego nieszczęsnego punktu, w którym
dziwny zbieg linii i płaszczyzn sugeruje zło w fasadzie domu. A jednak dziś
szalone zastawienie, źle ustawiony narożnik, przypadkowe spotkanie linii dachu
i połaci nieba zamieniły Dom na Wzgórzu w miejsce prawdziwej rozpaczy, tym
bardziej przerażające, że fasada domu zdawała się żywa, bacznie obserwująca
otoczenie z pustych okien, z odrobiną rozbawienia w gzymsowych brwiach.*
Niektóre książki
przywołują w nas na nowo tchnienie grozy. Sentymentalna podróż w głąb
nawiedzonych domów, nieznanych upiorów, pradawnych bóstw, czy okrutnych
potworów. „Nawiedzony dom na wzgórzu” to klasyka gatunku, a opowieść o mrocznym
i owianym złą sława dworku zna niemal każdy fan horroru.
Shirley Jackson i jej
książki na stałe wpisały się do tak zwanego kanonu grozy, który przywołuje
klasyczne, gotyckie powieści.
wtorek, 8 maja 2018
Wojciech Chmielarz - Żmijowisko
![]() |
| zdjęcie; Beata Sokołowska |
Gdy skończyłam czytać "Żmijowisko" przez dłuższą chwilę siedziałam w
kompletnym bezruchu. Następnie chwyciłam za telefon i napisałam wiadomość do
Wojtka
”Skończyłam. Muszę ochłonąć. Rozwaliłeś system.”
Może nie powinnam już od samego początku zdradzać jak dobra jest ta książka, ale z drugiej
strony "Żmijowisko" zasługuje na same dobre słowa oraz opinie pełne zachwytu i
uznania dla talentu autora. W swoich
recenzjach bardzo często pisałam jak uwielbiam patrzeć na pisarski rozwój
Wojciecha Chmielarza. Każda książka jest
jeszcze lepsza od poprzedniej. Autor „Cieni” kolejny raz stanął na wysokości
zadania i oddał w nasze ręce opowieść
wręcz idealną.
Grupa trzydziestolatków, przyjaciół ze studiów, co roku
wyjeżdża wspólnie ze swoimi rodzinami na wakacje. Tym razem trafiają do
zagubionej wśród jezior i lasów agroturystyki w niewielkiej wsi Żmijowisko.
Bawią się jak zwykle – odreagowując stres szybkiego wielkomiejskiego życia.
Jest alkohol, są narkotyki. A także skrywane od lat urazy, dawne uczucia i
wzajemne pretensje. Podczas jednej z mocno zakrapianych imprez ktoś kogoś
prawie topi. Wywiązuje się kłótnia, podczas której otwierają się dawne rany.
Następnego dnia córka jednej z par, piętnastoletnia Ada, znika. Pomimo
poszukiwań nikomu nie udaje się jej odnaleźć. Rozpływa się w powietrzu.
Rok później jej ojciec wraca do Żmijowiska, by podjąć
ostatnią próbę odnalezienia córki.
Zapowiedzi wydawnictwa Phantom Books
PREMIERY W MAJU
Jarosław TUROWSKI - NIENAZWANY
Bezdomny zaczepia Fabiana na ulicy i daje mu kopertę.
Wewnątrz znajduje się zdjęcie przedstawiające jego, jako inwalidę z
amputowanymi nogami. Fotografia znika w tajemniczych okolicznościach. To
dopiero początek zagadki, którą musi rozwiązać chłopak. Fabian wpada na ślad
swojej biologicznej matki przebywającej w szpitalu psychiatrycznym. Obłąkana
kobieta twierdzi, że chłopak jest synem jej i Jezusa.
*
Zuza jest obiektem fantazji wszystkich mężczyzn. Dziewczyna
dla zabawy wdaje się w romans z wikariuszem parafii. Dwa miesiące później w
tragicznym wypadku umiera siostra Zuzy. Pod opiekę dziewczyny i księdza trafia
osierocony, opóźniony intelektualnie chłopczyk – Kubuś. Dziewczyna przyłapuje
kapłana na molestowaniu dziecka.
W między czasie przebudza się Nienazwany – prastary demon,
który przekracza światy równoległe, pozostawiając po sobie tylko zagładę. Żywi
się złymi emocjami, festyn perwersji przyciąga go na plebanię. gdzie opętuje
Zuzę. Rozpoczyna się koszmar.
Losy Fabiana i Zuzy zostają splecione w labiryncie krwawych
wydarzeń. Jedynym wyjściem, jest pokonanie Nienazwanego!
Powieść.Premiera maj 2018.
poniedziałek, 7 maja 2018
OkoLica Strachu #2. Recenzja
Pierwszy
OLS był tak literacko dobry, że w zasadzie nie było możliwe, by kolejny
numer czasopisma utrzymał ten poziom. Niemniej nadal jest naprawdę
dobrze, nadal można się cieszyć dobrymi opowiadaniami.
Tekstem numeru jest druga część "Kobiet Błogosławionych" Wojciecha Chmielarza. Na szczególne uznanie zasługuje fakt, że Autor potrafił umiejętnie pociągnąć i zakończyć opowiadanie. Sporo tekstów zbudowanych na koktajlu historii, fantasy i horroru świetnie się zaczyna, bo to i otoczenie efektowne, i zawiązanie akcji intrygujące. Trudniej jest jednak utrzymać początkowe zainteresowanie czytelnika, i trudniej zgrabnie zakończyć opowieść. (Typowym przykładem jest tutaj "Serce Bestii" Jacka Komudy). Chmielarzowi udało się to wszystko, łącznie ze zgrabnymi twistami końcowymi - brawa - 8/10,
Ze stawki wyróżnia się również "Uczeń" Agnieszki Kwiatkowskiej, dyskretnie lovecraftowskie opowiadanie o obdarzonym nadzwyczajną mocą uczniu i nauczycielu, który zupełnie źle ocenił pewną sytuację. 7/10
Tekstem numeru jest druga część "Kobiet Błogosławionych" Wojciecha Chmielarza. Na szczególne uznanie zasługuje fakt, że Autor potrafił umiejętnie pociągnąć i zakończyć opowiadanie. Sporo tekstów zbudowanych na koktajlu historii, fantasy i horroru świetnie się zaczyna, bo to i otoczenie efektowne, i zawiązanie akcji intrygujące. Trudniej jest jednak utrzymać początkowe zainteresowanie czytelnika, i trudniej zgrabnie zakończyć opowieść. (Typowym przykładem jest tutaj "Serce Bestii" Jacka Komudy). Chmielarzowi udało się to wszystko, łącznie ze zgrabnymi twistami końcowymi - brawa - 8/10,
Ze stawki wyróżnia się również "Uczeń" Agnieszki Kwiatkowskiej, dyskretnie lovecraftowskie opowiadanie o obdarzonym nadzwyczajną mocą uczniu i nauczycielu, który zupełnie źle ocenił pewną sytuację. 7/10
piątek, 27 kwietnia 2018
OkoLica Strachu nr1. Recenzja
Generalnie
nie należy mieć zbyt wygórowanych oczekiwań wobec opowiadań prasowych.
Nieczęsto Autorzy skłonni są do publikowania tą drogą swych
najcenniejszych utworów, również wymuszane rytmem przygotowania numeru
do druku deadline'y nie służą jakości przedkładanych propozycji. Tym
większym zaskoczeniem jest jakość opowiadań, które znalazły się w
pierwszym OLSie.
Zaczyna się od razu bardzo mocno - wampirycznym opowiadaniem Marka Stelara "Trzeba Kaszleć" (9/10). Świetna, trzymająca w napięciu historia wędrowca, który, walcząc z atakiem serca dociera z prośbą o pomoc do przyczajonego w lesie domku jest doskonale napisana, zapada też w pamięć dzięki zaskakującemu, podwójnemu twistowi.
Kolejny tekst, "Kobiety Błogosławionych" (8/10) Wojciecha Chmielarza byłby ozdobą każdej grozowej lub fantastycznej antologii. Historyczny thriller, z akcją osadzoną w XVI wiecznym Krakowie opowiada o śledztwie dotyczącym serii brutalnych mordów rytualnych. Ofiarami są kobiety, które miały romans z magami, zwanymi "Błogosławionymi" (stąd tytuł). Gildie magów, czarne straże, intrygujący bohaterowie i do tego żwawo mknąca fabuła. To się świetnie czyta !
Zaczyna się od razu bardzo mocno - wampirycznym opowiadaniem Marka Stelara "Trzeba Kaszleć" (9/10). Świetna, trzymająca w napięciu historia wędrowca, który, walcząc z atakiem serca dociera z prośbą o pomoc do przyczajonego w lesie domku jest doskonale napisana, zapada też w pamięć dzięki zaskakującemu, podwójnemu twistowi.
Kolejny tekst, "Kobiety Błogosławionych" (8/10) Wojciecha Chmielarza byłby ozdobą każdej grozowej lub fantastycznej antologii. Historyczny thriller, z akcją osadzoną w XVI wiecznym Krakowie opowiada o śledztwie dotyczącym serii brutalnych mordów rytualnych. Ofiarami są kobiety, które miały romans z magami, zwanymi "Błogosławionymi" (stąd tytuł). Gildie magów, czarne straże, intrygujący bohaterowie i do tego żwawo mknąca fabuła. To się świetnie czyta !
poniedziałek, 9 kwietnia 2018
Idiota skończony - antologia
Antologia
„Idiota skończony” od Fabryki Słów kusi znanymi ( i uznanymi) nazwiskami. Mnogość
gatunków i konwencji, bohaterowie skrajnie różni, jednak mający pewna cechę
wspólną. Czy to z własnej winy, czy przez wzgląd na niesprzyjające okoliczności,
którym nijak zapobiec nie potrafią, a wręcz je prowokują - pakują się w kabałę. Co rusz - większą. Słowem
- idioci. Idioci skończeni.
Antologia
wypada całkiem nieźle, jako całokształt, choć nie można powiedzieć, że teksty w
niej są równe. Niby to zwyczajna przypadłość takich zbiorów, mieszających wiele
stylów i trendów gatunkowych, jednak tu mocno można wyodrębnić zwykłe przeciętniaki,
jak i teksty co najmniej znakomite.
Ale po
kolei.
Antologię
otwierają dwa nazwiska kobiece. Pierwsze, to Aneta Jadowska - młode pokolenie
autorów fantastyki - która swoją prozę kieruje głównie do nastolatek. I tak
jest też w - a jakże! - „Idiocie skończonym”.
Proste czytadełko, mieszające romans, emocjonalne uniesienia podlotków i wiedźmową
magię. Czyli składniki typowe dla twórczości Jadowskiej. Jej wiernym fanom się
spodoba, bo doskonale wpisuje się w serwowany przez nią zwyczajowo nurt.
Pozostali mogą się zawieść.
niedziela, 8 kwietnia 2018
Mort Castle - Przeklęte bądź, dziecię
Piotr Borowiec
Śmierć jako obelga,
życie jako koszmar.
O „Przeklęte bądź, dziecię” Morta Castle.
Zapomnijcie o wszelkich
porównaniach książki Castle’a do „Egzorcysty”. Są to rzeczy tak różne, jak
różny jest „Nawiedzony” Herberta od „Lśnienia” (chociaż obie te powieści to
ghost – story) a „Wywiad z wampirem” od „Światła w tunelu” (chociaż obie te
powieści to horrory wampiryczne). Zdaje
się, że bliżej najnowszej książce
wydanej w Odmiennych Stanach Grozy do „Złego wpływu” Campbella, jeśli już mamy
szukać literackich porównań. Choć w tym przypadku są one prze ze mnie dokonane
nieco na siłę. Castle jest niepowtarzalny, sam nikogo nie kopiując.
Ciekawe, że w horrorach
o opętaniu (częściej spotykanych w filmie, niż w literaturze) twórcy
koncentrują się bardziej na samym mechanizmie nadprzyrodzonego wpływu, niż na
obrazowaniu siły, która tego wpływu jest powodem. Ważniejsze jest nie to, kto
opętuje, lecz jak. Cóż bowiem dowiadujemy się o Diable z powieści Blatty’ego?
Natomiast o Lisette, dziewczynce opętującej swoją rówieśniczkę w „Przeklęte
bądź, dziecię” wiemy bardzo dużo.
wtorek, 27 marca 2018
B. A. Parris - Na skraju załamania
Sama B.A. Paris
przyznaje, że boi się swoich bohaterów – dysfunkcyjnych, mocno patologicznych. Akcję
jej książek dominuje psychika ludzka, często niestabilna i nieokreślona. Po
sukcesie „Za zamkniętymi drzwiami” autorka powraca z nową książką „Na skraju załamania”,
która dobitnie podkreśla, że nasz własny umysł może stać się więzieniem i
pułapką, z której nie ma wyjścia.
Cass Anderson coraz częściej zapomina gdzie położyła klucze, co zrobiła z
telefonem i czy zapłaciła za zakupy. Ta amnezja zaczyna się nasilać, bo kobieta
przestaje pamiętać, że umówiła się ze znajomymi, czy w ogóle z nimi rozmawiała.
Zaczyna pobadać w obłęd i skraj bezsilności. Czy to początki demencji, na którą
w młodym wieku także zapadła matka Cass, czy może zżerające wyrzuty sumienia,
których kobieta nie może wyrzucić z pamięci, a które dobijają ją każdego dnia i
mącą jej zszargany umysł?
Wszystko przez pewną burzliwą, deszczową noc, podczas której Cass chciała
szybko dojechać do domu, więc wybrała drogę przez las. Napotkała tam samotne
auto, w którym siedziała kobieta.
poniedziałek, 26 marca 2018
H. P. Lovecraft - Bestia w jaskini
Zawsze
będzie istniał pewien mały procent osób odczuwających palącą ciekawość w
stosunku do nieznanej przestrzeni kosmosu oraz pragnienie uwolnienia się z
więzienia tego, co znane i rzeczywiste, i ucieczki do zaklętych krain pełnych
niewiarygodnych przygód oraz nieskończonych możliwości, jakie otwierają przed
nami sny i sugerują pewne zjawiska, takie jak głębokie lasy, fantastyczne
miejskie wieże oraz ogniste zachody słońca.*
Do prozy Howarda Philipsa
Lovecrafta powraca się z sentymentem, jak do starego, dawno niewidzianego
przyjaciela. Jednak te spotkania są pełne grozy, poczucia mentalnego
osamotnienia, pewnej trwogi bijącej z kart tych niezwykłych opowiadań.
Twórczość Lovecrafta to niedościgniony wzór dla wielu współczesnych pisarzy –
nie tylko grozy, muzyków, filmowców i artystów, którzy w opowiadaniach
Samotnika z Providence doszukują się najskrytszych prawd w tym, co jest
nienazwane, niemieszczące się w granicach normalnego pojmowania. Nie bez powodu
Clive Barker jego prozę nazwał „kamieniem węgielnym współczesnego horroru”, bo
wszakże lovecraftowskie weird fiction
dla wielu z nich było główną inspiracją i bodźcem do pisania.
W twórczości tej można
zanurzać się niejednokrotnie, docierać do ciemnych głębin i słowo ojca
mitologii Cthulhu poznawać na nowo, odkrywać jego nieznane dotąd znaczenia. Nie
inaczej jest w przypadku „Bestii w jaskini”, która jest potężnym zbiorem
opowiadań wydanych przez wydawnictwo Zysk i S-ka. To czterdzieści siedem historii,
tym razem tych nieco mniej znanych, które można nazwać solidnym przekrojem
twórczości Lovecrafta. Zbiór zaczyna się od tytułowej „Bestii w jaskini”, a
kończy na opowiadaniu „W murach Eryksu”.
środa, 7 marca 2018
Chris Ian R. MacLeod - Czerwony śnieg
Potwór – to idea, to teoria, to
wiara, to coś, co dba o siebie bardziej niż o własne życie. Takim potworem jest ten, który istnieje od zawsze,
a którego mit jest nieśmiertelny, ponadczasowy. Wampir. Odwieczny krwiopijca,
wcielenie Antychrysta, ucieleśnienie węża, które powraca zawsze pomimo
mijających stuleci i historycznych przewrotów. Łączy w sobie folklor, kulturę
popularną, masową i wysoką. Łączy w sobie to, co oscyluje niebezpiecznie na
styku ludyczności i elitarności. Dotyka tego co człowiekowi najbliższe, czyli
śmierci, a jednocześnie tego co niedoścignione i nieuchwytne, czyli
nieśmiertelności. Tradycyjny wizerunek wampira przyciąga, a jednocześnie
odpycha, bo nadaje mu właściwości istoty doskonałej, naruszającej granice
największego tabu. Zrobić wszystko, by przetrwać. Tylko jak przetrwać, gdy to
idea staje się spotworniała i sama ciągnie ludzkość ku zagładzie?
O samotnej walce o człowieczeństwo z najgłębszą
ciemnością dziejów opowiada Ian R. MacLeod w swojej fenomenalnej powieści
„Czerwony śnieg”, która nadaje wampirycznemu mitowi kolejnych symbolicznych
znaczeń.
wtorek, 6 marca 2018
Guillermo del Toro - Kształt wody.
Można by pisać o tej książce bardzo dużo, szczególnie, gdy nie minęły jeszcze echa tegorocznych Oscarów. Dosłownie czuć jeszcze klimat tej najważniejszej filmowej nagrody.
"Kształt wody" Guillermo del Tor zdobywa cztery statuetki, a nominowany był w jedenastu! Wspaniały i zasłużony sukces, tym bardziej, że ponownie kino fantastyczne jest na topie. Film jest oczywiście adaptacją powieści, która w Polsce ukazała się dosłownie kilkanaście dni temu, za sprawą wydawnictwa Zysk.
Miałem to szczęście, że niemal w jednej chwili przeczytałem książkę i obejrzałem film. Dlaczego szczęście? Dlatego, że mogłem dłużej fascynować się perypetiami głównych bohaterów i swoją przygodę z książką zakończyć na kinowej ekranizacji. Film, jest wspaniały i dość dobrze oddaje klimat powieści.
"Kształt wody" Guillermo del Tor zdobywa cztery statuetki, a nominowany był w jedenastu! Wspaniały i zasłużony sukces, tym bardziej, że ponownie kino fantastyczne jest na topie. Film jest oczywiście adaptacją powieści, która w Polsce ukazała się dosłownie kilkanaście dni temu, za sprawą wydawnictwa Zysk.
Miałem to szczęście, że niemal w jednej chwili przeczytałem książkę i obejrzałem film. Dlaczego szczęście? Dlatego, że mogłem dłużej fascynować się perypetiami głównych bohaterów i swoją przygodę z książką zakończyć na kinowej ekranizacji. Film, jest wspaniały i dość dobrze oddaje klimat powieści.
Tajny rządowy Ośrodek Badań Kosmicznych Occam w Baltimore otrzymuje do
analizy niezwykły obiekt: humanoidalną istotę schwytaną w wodach
Amazonii. W laboratorium toczy się gra wywiadów i sprzecznych stanowisk:
jedni naukowcy chcą stworzenie uśmiercić i zbadać jego organizm, by
odkryć tajemnicę odległych podróży kosmicznych, inni natomiast proponują
utrzymywać go przy życiu dla dobra postępu technologicznego. Tymczasem
pomiędzy istotą a opiekującą się nim w tajemnicy jedną z woźnych,
która porozumiewa się ze stworem za pomocą języka migowego, nawiązuje
się zaskakująco głęboka więź…
piątek, 2 marca 2018
Remigiusz Mróz - Nieodnaleziona
Szacuje się, że dziennie w Polsce za zaginionych uznaje
się 50 osób. Większość z nich powraca do swych rodzin, ale część pozostaje
nieodnaleziona przez długie lata, a są i takie, które nie odnajdują się nigdy.
Co jest najgorsze w tej sytuacji? Niepewność, czy osoba ta wciąż żyje?
Nadzieja, że być może wiedzie gdzieś życie mniej lub bardziej szczęśliwe? Chyba
jednak nieopisana jest niewiedza, która nie daje ukojenia i żadnych odpowiedzi.
Damian przez dziesięć
lat zadręczał się pytaniami, obwiniał się, szukał dróg możliwego rozwiązania,
karmił się nadzieją, że jego narzeczona jeszcze do niego powróci cała i zdrowa.
Trauma sprzed dekady zniszczyła go doszczętnie, pogrzebała jego plany, ambicje
i marzenia o wspólnej przyszłości ze swoją przyszłą żoną. Wszystko to zostało
zrujnowane w momencie, w którym Damian tylko bezsilnie mógł patrzeć jak grupa
mężczyzn jeden po drugim gwałcą jego narzeczoną, a potem zabierają w nieznane.
Damian ledwo uszedł z życiem, ale bez Ewy, którą szukał bezskutecznie przez
następne 10 lat, to istnienie przestało być cokolwiek warte. Nadzieja wydała
się zgasnąć, ale pewnego dnia Damian za sprawą przyjaciela trafia w sieci na
teraźniejsze zdjęcie dziewczyny, która łudząco przypomina Ewę. O dekadę
starszą, ale z pewnością przedstawiające jego zaginioną dziewczynę.
czwartek, 1 marca 2018
Upiorna uczta - Robert Cichowlas - Wywiad
Hej Robert. Dzięki, że znalazłeś czas na krótką rozmowę nt najnowszej Twojej ksiazki "Upiorna uczta", która własnie ukazała się nakładem Wydawnictwa Phantom Books
Do kogo skierowany jest zbiór opowiadań UPIORNA UCZTA?
R.C.: Na pewno nie do każdego. To mocna, momentami hardcorowa
proza. Jednak każde opowiadanie, niezależnie od tego, w jak bardzo pojechanej
konwencji jest napisane, musi przede wszystkim czytelnika wciągnąć. Starałem
się, aby tak było. Choć część z moich tekstów zawiera specyficzny rodzaj
erotyki, choć niektóre teksty są dość brutalne, to jednak podstawą każdego z
nich jest konkretny pomysł i jego rozwinięcie. Swoista brutalność i sceny
erotyczne są integralną częścią fabuły, nie stanowią dodatku, mającego jedynie
przykuć uwagę.
OnH.: Ile opowiadań znajduje się w zbiorze i które lubisz
najbardziej?
R.C.: Jest dziewięć opowiadań. Trudno mi powiedzieć, które lubię
najbardziej. Każde jest inne. Mamy tu tekst o wyłażących z ziemi szkieletach,
które podążają do podziemi Zamku Cesarskiego w Poznaniu, gdzie podczas drugiej
wojny światowej swoją siedzibę miał Adolf Hitler. Mamy opowiadanie o pewnej
nietypowej propozycji, jaka zostaje złożona facetowi, który właśnie stracił
pracę. Gość nie ma pieniędzy, jego syn dużo choruje, a tymczasem do zgarnięcia
jest milion złotych... w zamian za zrobienie czegoś równie strasznego, co i
obrzydliwego... Mamy też opowiadanie o młodym biznesmenie, który ma niesamowitą
słabość do kaczek. Lubi się od czasu do czasu z nimi zabawić, a swój mały
sekret skrzętnie ukrywa przez wybranką życia... do czasu. Specjalnie do tej
antologii napisałem również drugą część tej historii.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















