Okiem na Horror

Okiem na Horror

sobota, 3 listopada 2018

Poezja Lovecrafta w trzech odsłonach


Poezja niesamowita Howarda Philipsa Lovecrafta była przez lata dla jego polskich fanów czymś na kształt świętego Graala. O ile relatywnie łatwo można było znaleźć w internecie oryginalne wiersze, o tyle kompletnego polskiego tłumaczenia jak nie było, tak nie było.

zdjęcie: wykop.pl
Dopiero w 2016 roku Lashtal Press wydało w limitowanym nakładzie "Grzyby Z Yuggoth" - najbardziej znany cykl poetycki Mistrza z Providence. Tomik wyglądał przepięknie, z tłoczoną czarną skórzaną okładką, lśniąco białym papierem o złoconych brzegach, wszytą zakładką. Niemniej od początku był trudno dostępny, a dziś pojedyncze egzemplarze osiągają na allegro astronomiczne ceny (stan na koniec października 2018 - ok 200 zł za egzemplarz).  Wszystko zmieniło się dopiero w tym roku, kiedy to, prawie równocześnie, antologie niesamowitej poezji Lovecrafta wydały C&T oraz Vesper.



Wydanie C&T (jak zwykle) nastawione jest głównie na treść. Książeczka jest skromna, pozbawiona jakichkolwiek fajerwerków edytorskich. Również sam wybór wierszy jest dość skromny -  aczkolwiek zawiera on najbardziej znane niesamowite utwory Lovecrafta, w tym naturalnie cały cykl "Grzybów z Yuggoth".

Największym plusem tomiku C&T jest jakość samego przekładu - tłumacz, pani Dorota Tukaj, zrobiła wspaniałą robotę, dbając by uroda wierszy, ich melodyka i rytm szły w parze z przejrzystością i zrozumiałością treści. Czytanie tak przełożonych wierszy Lovecrafta to czysta przyjemność.

Tak jednak, jak przekład zasługuje na pochwałę, tak sposób wydania przez C&T poezji Mistrza z Providence powinien zostać potępiony. No błagam ! Ja wiem, że liczy się bardziej treść niż forma, że trzeba szukać oszczędności, by książka nie była zbyt droga, ale pewnych granic niedbałości przekraczać nie wolno. Taką granicą w mojej ocenie jest nierozdzielenie poszczególnych sonetów tworzących cykl Grzybów z Yuggoth w taki sposób, by jeden wiersz przypadał na jedną stronę. To już nie jest oszczędność czy minimalizm - to wyraz braku szacunku dla Autora ! Naprawdę, nie kryję irytacji z takiego podejścia do tematu - aż szkoda tych pięknych tłumaczeń.



Za to wydanie Vespera... no, co tu dużo pisać. Jak zwykle Vesper, jak już się za coś bierze,  wydaje to wtedy w  sposób absolutnie doskonały. Nie inaczej jest z poezją lovecraftowską. U Vespera w zasadzie wszystko jest "naj" . Po kolei zatem wszystkie zalety "Nemezis" :



- największy wybór wierszy, zawierający prawie wszystkie ważne poezje niesamowite Mistrza Z Providence,

- najbardziej logiczny układ - pierwsza część zbioru została skompilowana przez ....samego Lovecrafta ! (Tak, H.P.L. swego czasu planował wydanie własnych poezji - i sam zaplanował sposób, w jaki miały one zostać w tomie ułożone) , następnie pozostałe wiersze niesamowite, i jeszcze na dokładkę parę innego rodzaju utworów, humorystyczne, okolicznościowe, itp.,

- dwujęzyczna forma - pozwalająca na jednoczesne czytanie poezji w oryginale, weryfikowanie przekładu, próbkę oryginalnej rytmiki i melodyki wierszy,

- kapitalny przekład Mateusza Kopacza - u którego kompetencje językowe idą w parze z zapałem i fanowskim uwielbieniem wobec Mistrza z Providence. O ile sama melodyka czy uroda przekładu zawsze jest kwestią indywidualnego odbioru (mnie osobiście najbardziej odpowiada przekład Doroty Tukaj dla C&T), o tyle rezultaty pracy Mateusza Kopacza zasługują na szacunek i wielkie uznanie. Warto docenić sposób, w jaki pogodził on zrozumiałość przekładu z jego formalną wiernością - tak co do treści, jak i formy oryginału (rytmika, rymy, stylizacja),

- mnóstwo (ale tak naprawdę mnóstwo) rewelacyjnych, klimatycznych ilustracji Krzysztofa Wrońskiego - ich obecność niezwykle ubogaca i uatrakcyjnia lekturę wierszy,

- i, last but not least, na końcu książki znajduje się kapitalne opracowanie każdego z wierszy, w którym tłumacz przedstawia czytelnikom okoliczności powstania każdego wiersza, datę publikacji, wyjaśnia ukryte w nim znaczenia, porównuje do  innych utworów H.P.L.

Podsumowując - "Nemezis" to absolutnie wzorcowe, pomnikowe wręcz wydanie poezji niesamowitych H.P. Lovecrafta - mieć je na półce powinien każdy fan literackiej grozy.

Właśnie - rodzić się może pytanie, po co miłośnikom horroru jakieś "poezje" ? Jakie znaczenie mają wiersze dla wielbicieli kosmicznej grozy obecnej w prozie Lovecrafta ? Odpowiedź jest bardzo prosta - takie samo, jakie ma jego proza, a może jeszcze bardziej !  O sile wyrazu Mistrza z Providence decydują przecież nie żywa akcja czy zajmujące postaci - tych elementów w jego pisarstwie nie ma. Lovecraft uwielbiany jest za przerażające, wspaniałe pomysły i za obezwładniający klimat, nastrój obecny w jego historiach. No a oba te elementy -  tak wspaniałe pomysły jak i  klimat nadnaturalnej grozy są częścią składową jego poezji ! W ten sposób, czytając "Nemezis" mamy przyjemność poznać zbiór KILKUDZIESIĘCIU NOWYCH lovecraftowskich opowieści grozy - tak samo dobrych koncepcyjne, jak jego najsłynniejsze dzieła, tyle że krótkich w formie.

Jasne, pojawiają się pomysły stale obecne w twórczości Lovecrafta, występujące często w jego prozie. Mamy sporo mrocznego fantasy utrzymanego w duchu twórczości lorda Dunsany, jest kosmiczna groza - obce planety, niemożliwe do ogarnięcia ludzkim umysłem straszliwe byty, upiorni kultyści. Jest tzw. "amerykański gotyk", opuszczone domostwa, zamurowane studnie, znikające wioski. Łatwo można obserwować, jak wyobraźnia autora przetwarza niektóre powracające motywy i pomysły. No ale przecież tak samo jest w jego prozie ! (warto zwrócić  uwagę na podobieństwa łączące  np. "Przypadek Charlesa Dextera Warda" z "Coś na Progu" czy "Zew Cthulhu z "Dagonem"). Takie podobieństwa nie odbierają  jakości żadnej z istniejących wersji .

Lektura "Nemezis" to jest po prostu frajda nie do opisania - to coś wspaniałego. W tom ten  powinien zaopatrzyć się każdy fan horroru i grozy. Wielbiciele samego Lovecrafta kupią go na pewno (wielbiciele Lovecrafta powinni kupić również wszystkie obecne na rynku przekłady - dla samej frajdy ich porównywania), ale delektować się bluźnierczym urokiem mrocznej, kosmicznej poezji Mistrza Z Providence może każdy miłośnik literackiej grozy - fani pulpy, gore ekstremy czy wielkoformatowych horrorów obyczajowych.

Bierzcie i czytajcie je Wszyscy ! Ia Ia Cthulhu fhtagn!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz