Okiem na Horror

Okiem na Horror

sobota, 22 listopada 2014

Szortowe podsumowanie roku istnienia strony OnH

Jak tutaj wymienić wszystkich dzięki którym strona OKIEM NA HORROR istnieje.
Jak wymienić tych wszystkich wspaniałych pisarzy, autorów, grafików, ludzi związanych z wydawnictwami czy same wydawnictwa?
Jak opisać fascynujący rok przygody, która zaczęła się 24ego listopada po południu, gdy powstała strona OnH?
Jak przypomnieć Wam wszystkie konkursy, które organizowaliśmy i jak wymienić te setki książek, które trafiły w Wasze ręce?
Tak nie przesadzam, grubo ponad sto kilkadziesiąt książek rozdaliśmy w różnych konkursach.

Z zapałem zabrałem się do wypisywania, punktowania wszystkich ważnych dla mnie tematów związanych ze stroną. I powiem Wam, że chyba się poddałem. Jestem pewien, że opisanie wszystkiego jest niemożliwe. Jednak…

Jednak ze względu na to, że chcę podziękować tak bardzo wielu osobom, które są z Okiem na Horror na dobre i złe postaram się opowiedzieć w kilku zdaniach o dwunastu miesiącach strony.Wiem, że nie wymienię Was wszystkich, ale ważne, że pamiętam o Was. Dzięki.

                                                                               *
Dwudziestego czwartego listopada, w mojej głowie zrodził się pomysł na stronę internetową na fb. Pomyślałem sobie, kurczę: na czym ja się znam? Czym fascynuję? I co mogę ciekawego powiedzieć?

                            K S I Ą Ż K I

Tak, książki. Pamiętam, że towarzyszą mi od małego, a horrory od pierwszych dni, gdy pojawiły się na półkach księgarń.


Przedstawię Wam kilka ciekawostek, tematów śmiesznych, zabawnych ale i wspaniałych, (przynajmniej dla mnie), administratora strony. Choć wtedy to brzmiało strasznie obco.






*Okiem na Horror, to nie jest pierwsza nazwa, jeżeli dobrze pamiętam, to w projekcie było coś w stylu: Total Horror Revolution czy Dark Side of Horror. Jednak Tom Smo ( i tutaj zaczynamy powoli wymienić ludzi z imienia, nazwiska), dość bezpośrednio powiedział mi, że nazwa jest do dupy (choć Total Horror Revolution, podoba się mi zajebiście do dzisiaj). 
Dzisiejsza nazwa to jest jego pomysł i za to Tomowi wielkie dzięki.

*Pamiętam, że bardzo aktywnie (co można znaleźć w starych postach) udzielał się niejaki Mordumx. Myślałem sobie: Co za cholera? Jednak była tyle wytrwały w lajkowaniu zdjęć ze starymi horrorami, że postanowiliśmy się zakumulować. Potem dowiedziałem się , że Horror Masakra, to jego dziecko. Pamiętam jak zapytałem, co ma wspólnego z tym projektem? Odparł –ja go robię. Chyba pomyślał, że ma przed sobą totalnego debila. Cóż…
Dziś tą znajomość bardzo sobie cenię i uwielbiam tego kolesia z Suchej Beskidzkiej.

*Wpadłem na pomysł aby przeprowadzić takie szort wywiady. Napisałem do kilku pisarzy (miałem wtedy chyba ok. 200 fanów) Cisza i cisza. W końcu odpowiedzieli. Pierwszym, który zgodził się odpowiedzieć na moje  pytania był Stefan DARDA. Następnym Łukasz HENEL. Czyli jakby nie patrzeć najwyższa półka polskiego horroru. Pozwólcie, że pominę tych co mnie zlali. 
Właśnie za to darzę wielkim szacunkiem Stefana i Łukasza, że znaleźli czas aby pogadać z jakimś wariatem od horrorów.

* Zrodziła się idea aby robić konkursy. Konkursy książkowe i te książki Wam rozdawać. Uwierzcie mi, że wcale nie jest łatwo wydębić od wydawnictwa książki, gdy ma się 200 fanów i prócz strony na fb, nic do przedstawienia. Ale udało się. Pierwszy konkurs zorganizowałem z REBISEM. Potem ta współpraca troszkę zniknęła, lecz dziś dalej działamy prężnie. Następne konkursy poszły już łatwiej, choć nie bez kłopotów (wydawnictwa, z którymi współpracuję, znajdziecie po prawej stronie blogu)


                                                                                    Pierwszy baner konkursowy   

* Największym logistycznie konkursem był „Horror na debiut”, udało się namówić Was do pisania opowiadań. Przyszło ich ponad pięćdziesiąt. Zaangażowałem kilka wydawnictw i zacne jury, które oceniało Wasze prace: Michał Stanowski, Łukasz Radecki, Łukasz, Henel, Kazek Kyrcz i Paulina Król. Grafikę na plakat udostepnił Tomek Strzałkowski.
 Dziś jeden z laureatów tego konkursu, na dniach wyda swoje opowiadania na papierze. I co? Warto startować w konkursach OnH? Jasne, że tak.




* Pierwszy patronat jaki dostałem to był drugi numer Horror Masakry, pamiętam, że byłem lekko zaskoczony, gdy na okładce nie znalazłem mojego - powiedzmy” logo”. Okazało się, że w HMie patroni są gdzieś pomiędzy opowiadaniami.O taki urok nieistniejącego już czasopisma. 
Dzisiaj na stałe współpracuję z Videografem i Repliką, za co dziękuję Pani Teresie i Robertowi CICHOWLASOWI. 

*Wracając co obecnego logo Okiem na Horror, to mogę powiedzieć, że mam na to papiery, także jest to znak niemal zastrzeżony.

* W wakacje współorganizowaliśmy konwent fantastyki GRYFCON. Przyjechali do nas, do Szczecinka: Łukasz RADECKI, Maciek LEWANDOWSKI.  Było o horrorze, grotesce, piwie i jajecznicy. Bardzo miło wspominam te spotkania, Praktycznie przykleiłem się do nich i cały czas im towarzyszyłem, o dziwo nie gonili mnie. Łukasz na dniach przybywa do Szczecinka, cieszę się bardzo.

*Przyszedł następnie czas na Kaśkę BONDĘ i jej spotkanie autorskie w CK Zamek. Nie będę tutaj dużo pisał (relacja jest na blogu) Powiem tylko, że jest to dziewczyna, która zrobiła na mnie ogromne wrażenie, po prostu szaleństwo. Trzymam ją za słowo, że w przyszłym roku widzimy się ponownie, w grodzie nad jeziorem Trzesiecko, na wizji lokalnej.



*Dzięki Piotrowi POCZTARKOWI i Tomkowi CZARNEMU na blogu znalazły się dwa wywiady, z moimi mistrzami: Grahamem Mastertonem i Edem Lee. Są duże szanse, że spotkam się z nimi osobiście w Szczecinku. Byłoby wspaniale. Czas pokaże, ale i tak w  2015 będzie się działo, za sprawą Okiem na Horror.

 To mogę obiecać.



1 komentarz:

  1. Seba! Zdziałać tyle przez rok... Bez pasji i zaangażowania nie udałoby się tego osiągnąć. Akurat tych dwóch przymiotów Ci nie brakuje :) Chylę czoła i trzymam kciuki za rozwój Projektu. Oby takich jak Ty wariatów przybywało :)

    OdpowiedzUsuń