"Zdrada" to pierwsza powieść S.J. Parris jaką przeczytałem i w chwilę po zakończeniu lektury postanowiłem, przy okazji zaopatrzyć się we wcześniejsze powieści autorki. Pomimo, że to kolejny tom przygód Giordano Bruno - detektywa, naukowca, filozofa i zakonnika, czytanie w kolejności wydań nie jest aż tak bardzo istotne, a wydane wcześniej tytuły ( "Profanacja", "Przepowiednia" i "Herezja") nie stanowią spójnego cyklu, serii. Oczywiście łączy jest postać bohatera, jednak pod względem akcji są to osobne historie.
Giordano Bruno to postać historyczna żyjąca w XVI wieku. Przekonania Bruno stanowią niezwykłą mieszankę postępowych teorii naukowych i starożytnego mistycyzmu. Bruno wierzył w kopernikowską teorię kosmosu, jednak jego wizja wszechświata opierała się na połączeniu magii i filozofii okultystycznej.Oczywiście szerzenie takich postaw musiało spotkać się z reakcją kościoła i o ile Kopernik był poza zasięgiem inkwizycji, to Bruno zmuszony był rozpocząć tułaczkę po świecie.
Idee, których był wyznawcą spowodowały, że stał się wrogiem numer jeden Świętej Inkwizycji i w tym momencie poznajemy naszego książkowego bohatera. Czyż postać z taką historią nie jest idealna, aby wprowadzić ją jako głównego bohatera w serię szpiegowskich i historycznych kryminałów? Oczywiście, że tak i S.J. Paris skorzystała z tego w sposób rewelacyjny.
Wystarczyła jedna noc w porcie Plymouth i los wyprawy
wojennej przeciw Hiszpanom zawisł na włosku, podobnie jak ciało szlachcica
Dunne’a na belce statku Elizabeth Bonaventure… Samobójstwo? Zemsta? A może coś
więcej? Jakkolwiek by było, z trupem na pokładzie królewska ekspedycja nie
wyruszy z portu. A już na pewno nie, jeśli się okaże, że wśród załogi jest
ktoś, kto pomógł Dunne’owi opuścić ten padół łez… Giordano Bruno, były zakonnik
i heretyk, obecnie na usługach królowej, zgadza się wytropić mordercę. Krążąc
po zaułkach Plymouth, odkrywa, że cienie miasta kryją mroczne tajemnice… I
orientuje się, że ktoś śledzi każdy jego krok. A to staje się szczególnie
niebezpieczne, gdy w jego ręce trafia tajemniczy manuskrypt…





















