Okiem na Horror

Okiem na Horror

czwartek, 1 marca 2018

Upiorna uczta - Robert Cichowlas - Wywiad

Hej Robert. Dzięki, że znalazłeś czas na krótką rozmowę nt najnowszej Twojej ksiazki "Upiorna uczta", która własnie ukazała się nakładem Wydawnictwa Phantom Books
Do kogo skierowany jest zbiór opowiadań UPIORNA UCZTA?

R.C.: Na pewno nie do każdego. To mocna, momentami hardcorowa proza. Jednak każde opowiadanie, niezależnie od tego, w jak bardzo pojechanej konwencji jest napisane, musi przede wszystkim czytelnika wciągnąć. Starałem się, aby tak było. Choć część z moich tekstów zawiera specyficzny rodzaj erotyki, choć niektóre teksty są dość brutalne, to jednak podstawą każdego z nich jest konkretny pomysł i jego rozwinięcie. Swoista brutalność i sceny erotyczne są integralną częścią fabuły, nie stanowią dodatku, mającego jedynie przykuć uwagę. 

OnH.: Ile opowiadań znajduje się w zbiorze i które lubisz najbardziej?

R.C.: Jest dziewięć opowiadań. Trudno mi powiedzieć, które lubię najbardziej. Każde jest inne. Mamy tu tekst o wyłażących z ziemi szkieletach, które podążają do podziemi Zamku Cesarskiego w Poznaniu, gdzie podczas drugiej wojny światowej swoją siedzibę miał Adolf Hitler. Mamy opowiadanie o pewnej nietypowej propozycji, jaka zostaje złożona facetowi, który właśnie stracił pracę. Gość nie ma pieniędzy, jego syn dużo choruje, a tymczasem do zgarnięcia jest milion złotych... w zamian za zrobienie czegoś równie strasznego, co i obrzydliwego... Mamy też opowiadanie o młodym biznesmenie, który ma niesamowitą słabość do kaczek. Lubi się od czasu do czasu z nimi zabawić, a swój mały sekret skrzętnie ukrywa przez wybranką życia... do czasu. Specjalnie do tej antologii napisałem również drugą część tej historii. 


OnH.: Określiłbyś opowiadania z UPIORNEJ UCZTY horrorami klasy B? Hardcore horrorem? Bizarro fiction?

R.C.: To jest zdecydowanie klasa B, i właśnie o to mi chodziło. Uwielbiam stare horrory Mastertona, Herberta, Knighta i wielu innych autorów publikowanych w latach 80-tych i 90-tych w takich oficynach jak Phantom Press czy Amber-Horror. UPIORNA UCZTA skierowana jest do czytelnika lubującego się w takich oldskulowych klimatach. Osobiście jestem również fanem Edwarda Lee i pewnie nieświadomie przemyciłem do mojej książki namiastkę jego twórczości. 

OnH.: Jakich reakcji czytelników się spodziewasz?

R.C.: UPIORNA UCZTA ma dostarczyć mocnych wrażeń, czasami wykręcić gębę w uśmiechu, i oczywiście zaciekawić fabułą. Spodziewam się, że część odbiorców właśnie tak tę książkę odbierze. Powieści i opowiadania pisuję od ponad dziesięciu lat, trochę wydałem, a moi czytelnicy mniej więcej wiedzą, czego mogą się spodziewać po moich tekstach. Rzecz jasna zawsze próbuję ich zaskoczyć, ale mam tu na myśli głównie pomysł, a nie konwencję. Pozostaję wierny rasowemu horrorowi i nadal najlepiej czuję się tworząc takowy.

OnH.: Czy planujesz wydać więcej książek w wydawnictwie Phantom Books Horror?

R.C.: Tak, właśnie piszę powieść o roboczym tytule OPĘTANA. Będzie to okultystyczny horror. W centrum Poznania rozbije się Airbus lecący do Londynu z ponad setką pasażerów na pokładzie. Cudem nikt nie zginie, a ranni wylądują w szpitalach. Jedna osoba okaże się zaginiona – będzie nią jedenastoletnia dziewczynka, córka kapitana samolotu - tytułowa bohaterka!

Wspaniale!
Dzięki za rozmowę.
Seba 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz