Okiem na Horror

Okiem na Horror

niedziela, 12 marca 2017

Andrzej Kuchta - Dom w środku lasu.

Andrzej Kuchta, autor książki „Dom w środku lasu” przyznaje, że pomysł na książkę narodził się, gdy sam napotkał na zrujnowany pałac, w sąsiedztwie którego, znajdował się prawie nierozpoznawalny, dawny wiejski cmentarz.

Na taki też dom napotyka bohater jego książki – Marek, który przyjeżdża do wsi Kutowo, by w niej na nowo rozpocząć swoje życie. To w tej niewielkiej miejscowości miał swoje losy w ruinie poskładać w całość, jednak dom, który kupił - nie okazał się być wcale w lepszym stanie niż połamane wnętrze bohatera. Pałac w środku lasu podczas zakupu był w stanie gotowym do zamieszkania, jednak po przyjeździe do Kutowa ukazał mu się obraz nędzy i rozpaczy. Wszystko wskazuje na to, że ktoś sukcesywnie niszczy budynek, który był jego własnością. Markowi udało się zatrzymać w sąsiedztwie u kobiety imieniem Marzena. Ta oprócz tymczasowego dachu nad głową, zaoferowała mu pomoc przy odbudowie domu, a także złapaniu sprawców wszelkich zniszczeń, jakim dom uległ.

Marek od niej, a także od napotkanych mieszkańców wioski dowiaduje się wielu ciekawostek na temat  przeszłości Kutowa, a co za tym idzie historii domu w środku lasu i jego niezwykłej, wręcz niespotykanej nigdzie architektury. Mężczyzna zdaje sobie sprawę, że stał się właścicielem budynku unikatowego, skrywającego wiele tajemnic. Nie pozostało mu nic innego jak walczyć o tę posiadłość. Rozwiązaniem do zagadki zniszczeń zdają się być odgłosy kłucia i burzenia, które Marek z sąsiedniego domu słyszy co noc. Ale czy ostatecznie rozwiązanie tej sprawy przyniesie jego nowemu właścicielowi spokój? Szybko okazuje się, że tajemniczy dom w środku lasu skrywa w sobie znacznie, znacznie więcej.

Andrzej Kuchta w swojej debiutanckiej powieści wydanej własnym sumptem zaprasza do Domu w środku lasu, który jak przystało na stare posiadłości z bogatą historią, musi posiadać nierozwiązana tajemnicę pełną grozy. Las, w którym łatwo się zgubić, daleko odległość od innych domostw, ale za to bliska z chrześcijańską świątynią, dom, który pamięta czasy II wojny światowej i osoby, które pragną, by zniknął on z powierzchni ziemi. Do tego wszystkiego dochodzą zapomniani, sumeryjscy bogowie, którzy jak się okazuje – nadal mają swoich wyznawców. Co te wszystkie elementy mają ze sobą wspólnego? Jak łączą się ze zrujnowanym pałacem?

Autor przedstawia czytelnikowi naprawdę interesująca historię, mieszającą w sobie wiele wątków i tajemnic. Serwuje także obrazowe opisy, nietuzinkowe postaci, nieprzewidywalne zwroty akcji i aurę grozy. Szczerze mówiąc jestem też pod wrażeniem samego wydania: dobry język literacki, korekta tekstu, spójność fabuły, świetna okładka, a to w przypadku książek wydanych własnym sumptem nie zawsze się zdarza.

Co prawda zabrakło mi trochę w tej książce większego dreszczyku emocji, mocniejszych zgrzytów i uderzeń, gdyż czasem miałam wrażenie, że fabuła płynie zbyt lekko. Niektóre wątki mogły zostać bardziej zarysowane i podkreślone, ale są to niewielkie zarzuty w całościowej ocenie tej powieści.


Andrzej Kuchta napisał książkę, która w szczególności przypadnie do gustu fanom takich horrorów jak: „Dom na Wyrębach” Stefana Dardy, „Gałęziste” Artura Urbanowicza, czy „On” Łukasza Henela. Także w „Domie w środku lasu” znaleźć można ten specyficzny, mistyczny klimat i fabułę toczącą się gdzieś w odległych, polskich wioskach. Czy warto? Jak najbardziej! Sami przekonajcie się, co znajdziecie w zapomnianym domu w środku lasu...


Magdalena Wardęcka

3 komentarze:

  1. Gdzie kupić tą książkę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej (bo najtaniej) przez Allegro!

      Usuń
  2. Właśnie niedawno skończyłem czytać. Według mnie to taki "Pan Samochodzik" dla uczniów z liceów. Słabe dialogi - tak nie rozmawiają dorośli ludzie, plus Ci nieznośni "chłopacy"... Jak tak można? Czyta się raz lepiej raz gorzej, na pewno nie nazwałbym tego horrorem, może powieść przygodowa? Pan Marek mimo ciągłego doświadczania rzeczy nadprzyrodzonych, do końca nie wierzy w to co się dzieje (ostatnia rozmowa z Elizą). Sam finał przewidywaly i w mojej opinii napisany bardzo niedbale. Ukończyłem z ulgą, bo nie mam w zwyczaju odkładania książek w trakcie. Jako, że jest to debiut daję 5/10 z nadzieją, że w przyszłości będzie lepiej.

    OdpowiedzUsuń